Rustykalny gotyk

Hester Beck była wiedźmą. Prawdziwą wiedźmą. Szeptała zaklęcia, rzucała postrzały, a niemowlęta nosiła biesom na pożarcie. Hester Beck mieszkała w hrabstwie Harrow i w hrabstwie Harrow zginęła… Ale czyż nie żyjemy tak długo, jak długo się o nas pamięta?

okladka-12001
Hrabstwo Harrow: Niezliczone duchy, wyd. Mucha Comics

Mucha Comics to wydawnictwo działające na polskim rynku od dziesięciu lat, jeszcze do niedawna specjalizujące się w przedrukach komiksów superbohaterskich. Niemniej od startu Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela w 2013 roku trudno nie spostrzec zmiany kierunku, w którym podąża oficyna Christine Meyer. Historie z Domu Pomysłów ustąpiły miejsca publikacjom z Image oraz Dark Horse, przyciągając uwagę głodnego alternatywy odbiorcy. I dobrze, bo choć Mucha Comics nadal obcuje z trykociarzami, opracowując komiksy Marvela dla polskiego oddziału Hachette, w swojej głównej linii wydawniczej znajduje miejsce na takie perełki jak Fatale, Bękarty Południa czy wreszcie… Hrabstwo Harrow.

Komiks Cullena Bunna i Tylera Crooka zadebiutował w Polsce podczas 27. edycji Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi. Debiut, o dziwo, był raczej skromny, bo choć polski wydawca zaprosił na tę okazję ilustratora, kolejki do niego były niezwykle krótkie. Wielka to strata dla tych, którzy w nich nie stanęli, ponieważ kwadrans później mogliby poszczycić się wspaniałymi odręcznymi rysunkami, tak ochoczo pozostawianymi w albumach przez artystę. Z drugiej strony projekty, w których Crook uczestniczył przed Hrabstwem Harrow, nie miały wielu szans, by trafić w ręce polskich czytelników. Trudno więc się dziwić, że premiera tego, co dziś uważam za jedną z najciekawszych serii komiksowych dostępnych w kraju nad Wisłą, przeszła względnie bez echa.

Pisana przez Bunna historia rozgrywa się na obrzeżach amerykańskiego miasteczka, odgrodzonego od reszty świata nieprzeniknionym lasem. Lata 20. ubiegłego wieku mają się powoli ku końcowi, a życie w tytułowym hrabstwie od dłuższego czasu toczy się swoim spokojnym tempem. Samosąd popełniony przez tutejszą ludność na Hester Beck sprawił, że dzieci przestały znikać, zaś krwiożercze bestie skryły się na powrót w mrocznych gęstwinach. Jednak zanim wiedźma wyzionęła ducha, wisząca na stryczku i trawiona żywym ogniem, złożyła sąsiadom ponurą obietnicę swojego powrotu. Tamtego dnia narodziła się Emmy, która wkrótce skończy osiemnaście lat.

Nękana koszmarami o płonącym drzewie córka farmera zawsze czuła, że Harrow kryło w sobie jakąś tajemnicę. Prastary dąb, którego dziuplę zalano betonem, przyciągał Emmy każdej nocy, obiecując odpowiedzi na niezadane jeszcze pytania. Ale dopiero, kiedy dziewczyna stała się kobietą, na jaw zaczęły wychodzić przerażające sekrety dotyczące zarówno niej samej, jak i całej ludności miasteczka. Co może łączyć dzierlatkę z kaźnią czarownicy oraz dlaczego nagle ktoś zaczyna dybać na jej życie? Kim jest tajemniczy chłopiec, którego skóra zdobi okładkę albumu i jak to wszystko ma się do amerykańskiej literatury gotyckiej?

Processed with VSCO with p5 preset
Fot. Kczing!

Cullen Bunn prowadzi opowieść z pomocą trzecioosobowego, wszechwiedzącego narratora. Nie znajdziemy w Niezliczonych duchach – pierwszym tomie serii – zbyt wielu zupełnie niemych paneli. Milczącym postaciom towarzyszą zazwyczaj narracyjne ramki, skutecznie zatrzymujące nasz wzrok na danej scenie, rozbudowujące to, co zwizualizował Crook. Z każdą kolejną planszą Bunn udowadnia, jak wprawnym jest pisarzem, do tego stopnia, że Hrabstwo Harrow obroniłoby się jako interesująca lektura nawet, gdyby odjąć od niego aspekt wizualny. Historia centruje się na wspomnianej wcześniej Emmy, od początku mającej ewidentny związek z zamordowaną przez mieszkańców szeptuchą.

Młoda panna, chowana na farmie przez samotnego ojca, wydaje się być jednak zupełnym przeciwieństwem martwej wiedźmy – radosna, dobroduszna, młodzieńczo wręcz naiwna, stanowi silny kontrast dla rustykalno-gotyckiej amerykańskiej wsi. Elementów zaczerpniętych z południowoamerykańskiej literatury gotyckiej jest u Bunna niemało. Znajdziemy tu stojącą na uboczu farmę, ponurą przepowiednię, atmosferę tajemnicy czy wreszcie nienaturalne stworzenia, by podać choć kilka przykładów. Scenarzysta używa ich z wyczuciem i wprawą, poszerzając swój przekrój przez gotycki paradygmat z każdym kolejnym zeszytem. Tym samym Hrabstwo Harrow stanowi świetny przedmiot dla literackiej analizy, nad którym naprawdę warto się pochylić.

Fakt, że opowieść o losach Emmy poradziłaby sobie bez ilustracji Tylera Crooka nie oznacza, że nie zasługują one na uwagę. Wręcz przeciwnie. Artysta jest bowiem wcale nie mniejszą gwiazdą tego komiksu. Oprawa wizualna serii została wykonana tradycyjnymi metodami, począwszy od ołówka, poprzez tusz, na kolorze kończąc. Kreska, którą operuje Crook, waha się między dbałością o detale postaci, a uproszczoną mimiką czy przesadną gestykulacją. W połączeniu z akwarelowymi barwami doskonale oddaje to niepokojący nastrój Niezliczonych duchów. Niezależnie od tego czy w panelach widzimy sielankową farmę, mroczny las pełen zagubionych dusz czy kipiące niezdrową zielenią wizje z sennych koszmarów, serwowana nam doza niepokoju jest zawsze idealnie wyważona.

Na pierwszy tom Hrabstwa Harrow składają się cztery zeszyty serii. Niewiele, ale w Mucha Comics zadbano o to, by uzupełnić polskie wydanie pokaźną ilością materiałów dodatkowych. Co ciekawe, nie są to w całości zwyczajne zapychacze. Siedemnaście stron dodatku stanowi szkicownik Tylera Crooka, opatrzony jego notatkami. Na łamach albumu możemy więc zapoznać się z grafikami koncepcyjnymi oraz myślą, jaka przyświecała artyście podczas projektowania postaci. Do tego dochodzi już nieco bardziej typowa galeria okładek alternatywnych, a także rozdzielające epizody przedruki oryginalnych okładek zeszytowych. Wszystko to zamyka się w cenie pięćdziesięciu pięciu złotych, ale komiks, razem z jego kontynuacją, można zdobyć w promocji w sklepie internetowym polskiego wydawcy.

Warto też nadmienić, że Tyler Crook to nie tylko zdolny artysta, ale i twórczy kompozytor. Na poświęconej Hrabstwu Harrow stronie znajdziecie dwa albumy z utworami, które dodatkowo umilą czas poświęcony lekturze. Jeśli zatem do tej pory nie mieliście okazji, by zapoznać się z omawianą publikacją, polska premiera jej drugiego tomu stanowić może świetną szansę na zmianę tego niezwykle przykrego stanu rzeczy.

Fpdrz!

cropped-fpdrz-logo34.png

Jedna myśl na temat “Rustykalny gotyk

Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Wspierane przez WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: