Wiedźmy z południa

Emmy sądziła, że najgorsze dawno ma za sobą. Że widmo Hester Beck przestało wisieć nad nią jak katowski miecz, a moce zmarłej wiedźmy uda się jeszcze przekuć w coś dobrego. Nie wiedziała jednak, że wkrótce hrabstwo Harrow odwiedzi ktoś bardzo do niej podobny…

okladka-1028
Hrabstwo Harrow: Siostry wyd. Mucha Comics

Cullen Bunn i Tyler Crook wracają do Polski w drugim tomie Hrabstwa Harrow, serii publikowanej w kraju nad Wisłą przez wydawnictwo Mucha Comics. Siostry, jak zatytułowano album, stanowią bezpośrednią kontynuację historii opowiedzianej w Niezliczonych duchach. Drugi tom komiksu przybliża czytelnikowi dalsze losy Emmy, zrodzonej z drzewa dziewczyny, będącej reinkarnacją zabitej niegdyś wiedźmy. Po nocnej ucieczce i desperackiej walce z najbliższymi o jej własne życie, przybrana córka farmera postanawia wyjść naprzeciw swojemu mrocznemu dziedzictwu. Ale czy powstałe z czarnej magii bestie, nawiedzające okoliczne lasy, zechcą ugiąć się pod jej wolą?

Pierwszym tomem Hrabstwa Harrow Cullen Bunn dał świadectwo nie tylko wprawie, z jaką posługuje się słowem pisanym, ale również swojej zdolności kreowania długofalowych wątków. Oto okazuje się, że złowroga przepowiednia, którą raczeni jesteśmy w prologu historii, ma znaczenie dużo bardziej dosłowne, niż mogło się wydawać. Kiedy farmę Emmy odwiedza Kammi, dziewczyna z ostatniej planszy Niezliczonych duchów, przedśmiertne słowa Hester Beck zyskują nagle nowy wydźwięk. Bunn ponownie przenosi nas w ponury świat gotyckiej fikcji amerykańskiego południa, wyciągając na światło dzienne co raz więcej typowych dla gatunku motywów. Szczęśliwie nie popada przy tym we wtórność.

Podczas gdy Niezliczone duchy skupiały się na problemie inności głównej bohaterki, Siostry eksploatują motyw sobowtóra. Postać doppelgängera była toposem wcale popularnym w literaturze gotyckiej, między innymi w tekstach Edgara Allana Poego. Lecz o ile w dziełach takich jak William Wilson czy Beczka Amontillado sobowtór służy przede wszystkim uwypukleniu szaleństwa narratora, o tyle w Hrabstwie Harrow ma charakter bardziej fizyczny. Objawia się on tu w postaci Kammi, bliźniaczej siostry Emmy, którą nieznana jeszcze czytelnikowi siła zabrała z Harrow wkrótce po narodzinach. Uznana przez mieszkańców za zmarłą, dziewczyna dorastała w wielkim mieście, by w końcu wrócić na wieś po należne jej dziedzictwo.

Niemniej, niepokojąca i pozbawiona empatii Kammi funkcjonuje w Siostrach nie tylko jako oczywisty antagonista dla dobrodusznej Emmy. Obydwie dziewczyny, zrodzone z czarów Hester Beck, stanowią bowiem symboliczne przedstawienie walki między ego a superego – dwóch aspektów osobowości gnijącej w ziemi wiedźmy. Z ich pomocą Bunn porusza kwestie dualizmu ludzkiej natury i strachu przed utratą tożsamości, tym mocniej osadzając pisany przez siebie komiks w paradygmacie amerykańskiego gotyku. Pytania o istotę własnego „ja” stawiane są nie tylko za sprawą głównych bohaterek Sióstr, ale również poprzez postaci poboczne.

IMAG1252
Fot. Kczing!

Niezliczone duchy odkryły przed czytelnikiem przerażającą prawdę o tym, że część mieszkańców Harrow nie jest ludźmi, a stworzonymi przez Hester bytami. Byty te myślą i żyją jak ich sąsiedzi, wierząc w swoje własne człowieczeństwo. W rękach Bunna stają się narzędziem, za pomocą którego autor uwydatnia różnice między tytułowymi siostrami. I choć Emmy stara się wykorzystywać swoje moce, by pomagać okolicznym mieszkańcom, są wśród nich tacy, którym twarda ręka Kammi wydaje się dużo bardziej atrakcyjna. Widmo nieuniknionego konfliktu wisi nad bohaterkami od początku albumu, lecz gdy ten w końcu następuje, pozostawia u czytelnika dziwne uczucie niedosytu. Tak, jakby budowane przez cztery zeszyty napięcie zostało rozładowane o kilka paneli za wcześnie. Mimo to nie można odmówić Bunnowi pisarskich zdolności. Podobnie jak poprzednio, narracja w Siostrach stanowi niezwykle atrakcyjny element opowieści, doskonale wręcz komponując się z warstwą dialogową czy wizualną.

A wizualnie jest wspaniale. Styl, w jakim Tyler Crook rozpoczął prace nad Hrabstwem Harrow, nabiera w drugim tomie odrażających rumieńców. Akwarelowe kolory pełne kwaśnej zieleni, przegniłej żółci i tonącego w brązach trupiego błękitu malują przed czytelnikiem niepokojący obraz amerykańskiego południa z początku XX wieku. Niemal niezauważalne fragmenty, w których farba nie sięga wewnętrznego marginesu, albo wylewa się lekko poza jego granice, nadają planszom dodatkowego smaku. Crook pokazuje też, jak świetnie odnajduje się w przedstawianiu emocji, zestawiając bliźniacze postaci Emmy i Kammi. Na pozór identyczne dziewczyny różnią się nie tylko ubiorem czy fryzurą, ale przede wszystkim mimiką twarzy, przy jednoczesnym zachowaniu wspólnego modelu postaci.

Siostry, podobnie jak Niezliczone duchy, są publikacją złożoną z czterech kolejnych zeszytów, składających się na w miarę zamknięty wątek. Tym samym przedstawiona w nich historia nie jest może długa, ale w formacie zbiorczym sprawdza się idealnie jako niezależny odcinek serii. W Mucha Comics ponownie zadbano o moc materiałów dodatkowych w postaci szkicownika Tylera Crooka. W odróżnieniu od pierwszego albumu, tym razem możemy obejrzeć szkice niektórych plansz oraz rzucić okiem na etapy powstawania jednej z zeszytowych okładek. Szkicownik został naturalnie opatrzony komentarzami artysty, w których zwraca się on bezpośrednio do czytelnika, umacniając tym samym więź na płaszczyźnie twórca-odbiorca. Nie ma w tym zabiegu nic dziwnego, biorąc pod uwagę responsywność Crooka w interakcjach z fanami za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Do polskiego wydania wdarł się co prawda jeden chochlik, pożerający tytuły rozdziałów od połowy albumu. Szczęśliwie jest to kwestia na tyle marginalna, że w żaden sposób nie wpływa na odbiór przedstawionej w Siostrach historii. Zarówno narracja, jak i dialogi, czytają się tu wyśmienicie, a w połączeniu z warstwą graficzną utworu i stworzonym przez artystę podkładem muzycznymHrabstwo Harrow stanowi doskonałą lekturę na letnie popołudnie. Najnowsze dziecko Mucha Comics prezentuje się po prostu świetnie, zwłaszcza teraz, gdy w internetowym sklepie wydawcy kusi swoją nieprzyzwoicie dobrą ceną. Jeśli podobały Wam się Niezliczone duchy lub jeśli dopiero nosicie się z zamiarem przekroczenia ponurych granic amerykańskiego hrabstwa, Cullen Bunn i Tyler Crook zadbają o to, byście w przyszłości wrócili po więcej.

Fpdrz!

cropped-fpdrz-logo34.png

Serdeczne podziękowania dla wydawnictwa Mucha Comics za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

2 myśli na temat “Wiedźmy z południa

Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Wspierane przez WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: